P.H. Anpol - powrót do strony głównej

Historia kapeluszy

   Nakrycia głowy niegdyś służyły przede wszystkim ochronie przed słońcem, czy zimnem, szybko jednak stały się jednym z najważniejszych elementów stroju. Wyrażały charakter danej osoby, czy jej statut społeczny (w latach 40. ubiegłego wieku pokazanie się na ulicy bez kapelusza było nie do pomyślenia!).
    Kapelusze pojawiły się już w modzie starożytnych Greków, Rzymian, czy mieszkańców Wschodu. Przez stulecia ulegały metamorfozom, co świadczy o ich żywym udziale w świecie trendów, ale nie były tylko ozdobą. Bywały również oznaką władzy, godności, patriotyzmu, a nawet przekonań politycznych. Podczas powstania styczniowego młodzi mężczyźni w Ogrodzie Saskim zamienili cylindry na czapki, które wyrażały ich demokratyczne zapatrywania.
    Nawet za czasów Ludwika XIV, kiedy to w modzie królowały ozdobne peruki, każdy szanujący się dworzanin musiał mieć przy sobie kapelusz. Powstały wtedy płaskie dwurożne nakrycia głowy, które świetnie kojarzymy z obrazów przedstawiających Napoleona Bonaparte.
    Wraz z początkiem ubiegłego stulecia kapelusze kobiece zmieniały swoje kształty coraz szybciej, a projektanci, w tym słynna Coco Chanel, dostosowywali ich rozmiary do nowego typu kobiety wyemancypowanej i coraz bardziej wyzwolonej. Powstał wtedy niewielki kapelusz z małą główką, lekko opuszczonym rondem zasłaniającym oczy, który stał się symbolem lat 20. Sufrażystki prócz zamiany sukienki na spodnie, postanowiły także odebrać mężczyznom wyłączność na męskie kapelusze. Wśród gwiazd kina specjalizowała się w tym przede wszystkim Marlena Dietrich, która w słynnym filmie Błękitny Anioł pojawia się w cylindrze.
    Lata 50 to powrót do nakryć głowy, które wyrażały szyk i elegancję. Modne stały się toczki noszone na czubku głowy, ozdobione woalką, a także kapelusiki tzw. pillbox, spopularyzowane szczególnie przez Jackie Kennedy w latach 60. Noszone przez Audrey Hepburn czy Joan Collins stawały się natychmiastowymi hitami dekady.
    Dzisiejsze kapelusze to mieszanka trendów bardziej lub mniej odległych w czasie, oraz niezwykłej wyobraźni i pomysłowości współczesnych projektantów. Jedno pozostało niezmienne, kapelusz to idealne wykończenie, przy którym najzwyklejsze ubranie będzie wyglądało ciekawie.

   Gmina Koziegłowy to miejsce, które może poszczycić się unikalną techniką wytwórstwa kapeluszy. Z drzewa osikowego strugano cienkie paseczki tzw. łyka, z których następnie wyplatano m.in. nakrycia głowy. Pojedyncze paseczki czasem farbowano, by następnie wpleść i dzięki temu otrzymać ciekawe wzory, co świadczy o inwencji i pomysłowości naszych przodków. Tradycja wyrobu kapeluszy jest więc w naszej okolicy obecna już od wielu dziesięcioleci i chociaż metody wytwórstwa uległy zmianom i modernizacji, to miłość do nakryć głowy pozostała taka sama.

Anna i Andrzej Mizera
P.H. Anpol